Amber Gold obiecywał zyski znacznie wyższe niż banki, a jednocześnie nie był nadzorowany jak instytucja finansowa. Spółka rozwijała się szybko, inwestowała między innymi w linie lotnicze i prowadziła intensywny marketing. Komisja Nadzoru Finansowego umieściła ją na liście ostrzeżeń publicznych.

Z perspektywy czasu sygnały ostrzegawcze były widoczne: nierealistyczne oprocentowanie, brak przejrzystości co do tego, gdzie trafiają pieniądze, problemy ze sprawozdaniami i kryminalna przeszłość prezesa. Mimo to klienci powierzali spółce oszczędności.

Dla przedsiębiorców lekcja dotyczy weryfikacji partnerów biznesowych. Obietnica ponadprzeciętnego zysku bez jasnego wyjaśnienia jego źródła, brak sprawozdań i presja szybkiej decyzji to sygnały, które powinny zatrzymać każdą transakcję.