BHS przez lata należał do grupy kontrolowanej przez Philipa Greena. W tym czasie właściciele wypłacili z firmy znaczące dywidendy, a sieć borykała się ze spadkiem sprzedaży i rosnącym deficytem funduszu emerytalnego.

W 2015 roku sieć kupił za funta inwestor bez doświadczenia w handlu detalicznym. Rok później BHS upadł, zamykając około 160 sklepów. Sprawa była przedmiotem dochodzenia parlamentarnego, a były właściciel zgodził się dopłacić do funduszu emerytalnego.

Dla właścicieli firm lekcja dotyczy odpowiedzialności przy wyjściu z biznesu. Sprzedaż firmy w złej kondycji nabywcy, który nie ma zasobów ani doświadczenia, może skończyć się upadłością i poważnymi konsekwencjami wizerunkowymi dla sprzedającego.