Blockbuster był symbolem wypożyczania filmów. Około 2000 roku firma miała możliwość przejęcia Netflixa za około 50 milionów dolarów i z niej zrezygnowała. Model oparty na lokalach i opłatach za przetrzymanie filmów był wtedy bardzo dochodowy.

Kiedy klienci zaczęli wybierać wypożyczanie przez internet, a potem strumieniowanie, Blockbuster próbował dostosować się, ale robił to późno i niekonsekwentnie. Rozbudowana sieć lokali, która była przewagą, stała się ciężarem kosztowym.

Lekcja dla sieci stacjonarnych nie brzmi „zamknij punkty”, tylko „sprawdź, za co naprawdę płacą klienci”. Jeśli źródłem zysku jest coś, czego klienci nie lubią, jak kary za przetrzymanie, konkurent, który to usunie, zyska przewagę.