Na początku współpracy wspólników łączy entuzjazm i wspólny cel. Rozmowa o tym, co się stanie, gdy jeden z nich zechce odejść, zachoruje albo przestanie się angażować, wydaje się niepotrzebna i niezręczna.

Konflikty wspólników, z którymi się spotykaliśmy, miały podobny przebieg. Spór o kierunek rozwoju zamieniał się w spór o pieniądze, a brak mechanizmu wyceny udziałów i zasad wyjścia paraliżował decyzje zarządu na miesiące.

Rozwiązaniem jest umowa wspólników zawarta w dobrym okresie: zasady podejmowania decyzji, sposób wyceny udziałów, prawo pierwszeństwa i procedura rozstania. Przygotowuje ją prawnik, ale jej treść powinna wynikać z rozmowy biznesowej.