W 2008 roku wiele polskich przedsiębiorstw poniosło straty na instrumentach walutowych, które miały chronić je przed wahaniami kursu. Kiedy złoty gwałtownie stracił na wartości, zobowiązania z tych umów przerosły możliwości części firm.

Z tamtej sytuacji płynie lekcja, która dotyczy nie tylko walut: zarząd powinien rozumieć każdy instrument finansowy, który podpisuje, w tym jego najgorszy możliwy scenariusz. Jeśli nie potrafi go opisać prostymi słowami, nie powinien go podpisywać.

W naszej praktyce przy każdej diagnozie finansowej zestawiamy wszystkie zobowiązania i umowy finansowe w jednym miejscu, razem z tym, co się stanie w warunkach skrajnych.