SVB obsługiwał głównie firmy technologiczne i fundusze venture capital. W okresie niskich stóp procentowych bank ulokował dużą część depozytów w długoterminowych obligacjach. Kiedy stopy procentowe gwałtownie wzrosły, wartość tych obligacji spadła.

Informacja o stratach i próbie pozyskania kapitału szybko rozeszła się wśród klientów, z których wielu znało się nawzajem. Wypłaty następowały w tempie, jakiego wcześniej nie obserwowano. Bank został przejęty przez regulatorów po niecałych dwóch dniach.

Dla przedsiębiorców płyną z tego dwa wnioski. Po pierwsze, trzymanie całej gotówki w jednym banku to ryzyko. Po drugie, w dobie mediów społecznościowych utrata zaufania rozprzestrzenia się w godziny, a nie w tygodnie.