Carillion realizował duże kontrakty publiczne: budowy szpitali, dróg, obsługę szkół i więzień. Firma zdobywała zlecenia agresywnymi ofertami cenowymi, licząc, że zysk przyjdzie w trakcie realizacji. Część kontraktów przynosiła straty.

Jednocześnie spółka wypłacała dywidendy, a płatności wobec podwykonawców były opóźniane, czasem nawet do 120 dni. Kiedy straty na kilku dużych kontraktach się skumulowały, zabrakło gotówki. Upadek uderzył w tysiące podwykonawców.

Lekcja dla firm usługowych i sieci jest oczywista, ale często ignorowana: kontrakt wygrany ceną poniżej kosztów to nie sukces, tylko odłożona strata. Wydłużanie terminów płatności wobec dostawców może ukrywać problem, ale nie rozwiązuje go.