Lehman przez lata zwiększał zaangażowanie w rynek nieruchomości i instrumenty oparte na kredytach hipotecznych. Działał przy bardzo wysokiej dźwigni finansowej: na każdego dolara kapitału własnego przypadało kilkadziesiąt dolarów aktywów finansowanych długiem.

Przy takiej strukturze nawet stosunkowo niewielki spadek wartości aktywów mógł wyczerpać kapitał. Kiedy ceny nieruchomości zaczęły spadać, a kontrahenci stracili zaufanie, bank nie był w stanie odnowić finansowania. Rozmowy o przejęciu lub ratunku zakończyły się niepowodzeniem.

Dla przedsiębiorców lekcja jest prosta: dług pomnaża zyski w dobrych czasach i straty w złych. Warto regularnie sprawdzać, jak duży spadek sprzedaży lub wartości majątku firma jest w stanie przetrwać bez utraty płynności.