Ograniczenie handlu w niedziele wymusiło na sieciach handlowych zmianę rytmu pracy. Ruch klientów przesunął się na sobotę i piątek, a część sprzedaży przeszła do kanałów internetowych.

Najwięcej straciły firmy, które czekały, aż sytuacja się wyjaśni. Zyskały te, które szybko przeanalizowały nowy rozkład ruchu, przebudowały grafiki i wzmocniły obsługę w dniach szczytu.

Ta zmiana była dobrym testem zdolności organizacji do adaptacji. Pokazała, że sieci z dobrymi danymi o ruchu klientów w każdym punkcie reagują szybciej niż te, które opierają się na intuicji kierowników.