Parmalat był jedną z największych firm spożywczych w Europie, z działalnością na kilku kontynentach i skomplikowaną siecią spółek zależnych, w tym w rajach podatkowych. Pod koniec 2003 roku okazało się, że prawie 4 miliardy euro, które miały leżeć na rachunku spółki zależnej, nie istnieją. Potwierdzenie z banku było sfałszowane.

Przez lata grupa ukrywała straty, przenosząc zobowiązania między spółkami i emitując kolejne obligacje. Złożona struktura sprawiała, że ani inwestorzy, ani część audytorów nie widzieli pełnego obrazu. Kontrolę nad grupą sprawowała rodzina założyciela, a nadzór był słaby.

Dla właścicieli grup spółek lekcja jest bezpośrednia: im bardziej złożona struktura, tym ważniejsza jest przejrzystość rozrachunków między spółkami i niezależna weryfikacja kluczowych sald. Złożoność nie może służyć ukrywaniu problemów, nawet przed samym sobą.