W 2023 roku sieć wprowadziła na stałe promocję „krewetki bez limitu” w stałej cenie. Promocja przyciągnęła klientów, ale okazała się deficytowa i wygenerowała stratę rzędu kilkunastu milionów dolarów w jednym kwartale.

Problem miał jednak głębsze korzenie. Po przejęciu przez fundusz w 2014 roku sprzedano nieruchomości, w których działały restauracje, a sieć zaczęła je wynajmować. Rosnące czynsze obciążały wyniki przez kolejne lata.

Dla sieci gastronomicznych lekcja jest podwójna. Każdą promocję trzeba policzyć w wariancie, w którym klienci wykorzystują ją maksymalnie. A sprzedaż nieruchomości z najmem zwrotnym daje jednorazowy przypływ gotówki, ale na lata podnosi koszty stałe.