Zator płatniczy powstaje, gdy firma płaci swoim dostawcom później, niż sama dostaje pieniądze od klientów, albo gdy musi płacić wcześniej, niż sama otrzymuje zapłatę. W sieciach działa to szczególnie mocno, bo przy wielu punktach łatwo stracić obraz całości.

Ustawa z 2013 roku ograniczyła swobodę wydłużania terminów i dała wierzycielom narzędzia, takie jak odsetki i rekompensata za koszty odzyskiwania należności. W praktyce wiele małych firm nadal nie korzysta z tych uprawnień z obawy przed utratą kontrahenta.

Z naszego doświadczenia skuteczniejsza od przepisów jest dyscyplina wewnętrzna: preliminarz płatności tydzień po tygodniu, windykacja od pierwszego dnia po terminie i jasne warunki w umowach.